W gnieźnieńskim sądzie trwa proces, który wstrząsnął lokalną społecznością. W centrum tej dramatycznej sprawy znajduje się Zbigniew G., który oskarżony jest o brutalne zabójstwo swojej żony. Mimo że świadkowie i rodzina przedstawiają obraz zgodnego małżeństwa, nadal pozostaje pytanie: co doprowadziło do tak tragicznego finału?

Przebieg tragicznych wydarzeń

Według ustaleń śledczych, latem zeszłego roku 58-letni Zbigniew G. zadał swojej żonie około 60 ciosów nożem. Podczas pierwszego dnia procesu przyznał się do winy, wyrażając głęboki żal i skruchę, a także przepraszając swojego syna za to, co się stało. Mimo to nie potrafił wyjaśnić motywów swojego czynu, co dodatkowo komplikuje ocenę jego działania.

Stan psychiczny oskarżonego

Sprawa nabrała jeszcze większej złożoności, gdy do akt dołączono opinię biegłych, która wzbudziła wątpliwości sądu. W celu uzyskania pełniejszego obrazu, do sprawy zaangażowano nowy zespół ekspertów, w tym psychiatrów, psychologa oraz neurologa. Ich zadaniem jest m.in. odpowiedź na pytanie, co wpłynęło na brak kontroli nad agresją u Zbigniewa G.

Pogarszający się stan zdrowia

Oskarżony podczas przesłuchań wspominał o pogarszającym się stanie zdrowia przed tragedią. Odczuwał, że traci kontrolę nad sobą — nie jadł, miał problemy ze snem i cierpiał na zaniki pamięci. Te niepokojące objawy mogą być kluczowe dla zrozumienia jego zachowania.

Na dalsze ustalenia biegłych czeka cały skład sądu, a ich opinia ma być gotowa przed kolejną rozprawą zaplanowaną na listopad. Zachowanie oskarżonego pozostaje zagadką, co czyni tę sprawę jeszcze bardziej niepokojącą dla wszystkich zaangażowanych stron.