Niecodzienne zdarzenie na skrzyżowaniu ulic Świerzawskiej i Marcelińskiej zwróciło uwagę funkcjonariuszy Straży Miejskiej z Grunwaldu. Interwencja, która początkowo dotyczyła nieprawidłowo zaparkowanych samochodów, szybko nabrała poważniejszego charakteru, gdy w jednym z pojazdów odkryto pozostawione bez opieki dziecko.
Interwencja strażników na Grunwaldzie
Patrol straży miejskiej został wysłany na osiedlowe skrzyżowanie po zgłoszeniu dotyczącym aut zaparkowanych w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się. W trakcie działań mundurowi stwierdzili, że trzy pojazdy złamały przepisy ruchu drogowego. Jednak podczas weryfikacji jednego z aut okazało się, że w środku przebywa kilkuletni chłopiec, pozostawiony sam przez opiekuna.
Dziecko samo w samochodzie
Wewnątrz samochodu panowały zamknięte warunki – jedynie uchylone okno i włączone radio. Strażnicy nawiązali rozmowę z dzieckiem, które poinformowało, że matka udała się na zakupy, powierzając je pozostawione w aucie. Na powrót kobiety chłopiec czekał około kwadransa, w tym czasie funkcjonariusze czuwali nad jego bezpieczeństwem.
Zagrożenie dla najmłodszych
Pozostawienie małego dziecka w pojeździe zawsze niesie ze sobą realne ryzyko. Wnętrze samochodu potrafi się nagrzewać w bardzo krótkim czasie, nawet jeśli okno jest uchylone, a dzieci szczególnie szybko ulegają przegrzaniu. Takie sytuacje mogą prowadzić do zagrożenia zdrowia, a nawet życia najmłodszych pasażerów.
Konsekwencje i apel służb
Po powrocie matki funkcjonariusze wystawili mandat za naruszenie przepisów dotyczących opieki nad dziećmi – zgodnie z art. 106 Kodeksu wykroczeń. Przypominamy, że nawet krótkotrwałe pozostawienie dziecka bez nadzoru w aucie może zakończyć się tragicznie. Służby apelują do rodziców i opiekunów z Poznania o rozwagę i niepozostawianie dzieci samych w pojazdach, nawet na kilka minut. Takie postępowanie naraża najmłodszych na niepotrzebne niebezpieczeństwo.
Źródło: facebook.com/sm.poznan
