W miniony piątek rano na terenie Komorza Przybysławskiego funkcjonariusze policji zwrócili uwagę na samochód Renault Clio, który poruszał się po lokalnych drogach. Kontrola drogowa, przeprowadzona w ramach rutynowych działań, ujawniła poważne naruszenie przepisów i ponownie podkreśliła problem nietrzeźwych kierowców w regionie.
Poważne naruszenie bezpieczeństwa
Podczas interwencji okazało się, że za kierownicą siedział 31-letni mieszkaniec gminy Koło. Badanie stanu trzeźwości przeprowadzone na miejscu wykazało, że mężczyzna miał 0,8 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. To stężenie odpowiada niemal 1,7 promila alkoholu we krwi, co oznacza głębokie upojenie i poważne zagrożenie na drodze.
Brak prawa jazdy i konsekwencje prawne
Policjanci ustalili, że zatrzymany nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami. W związku z tym pojazd został zabezpieczony i odholowany na parking strzeżony, a dalsza jazda została uniemożliwiona. Mężczyzna stanie teraz przed sądem, gdzie odpowie zarówno za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, jak i bez wymaganych uprawnień.
Wysokie kary i apel do mieszkańców
Obecne przepisy przewidują za tego typu wykroczenia surowe sankcje. Kierowcy grozi do trzech lat pozbawienia wolności, minimum trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne nie niższe niż 5 tysięcy złotych. Tak wysokie kary mają przede wszystkim odstraszać potencjalnych sprawców i chronić innych uczestników ruchu.
Mimo licznych apeli i kampanii prewencyjnych, problem jazdy na podwójnym gazie nie znika z lokalnych dróg. Każdy przypadek powinien być przestrogą – bezpieczeństwo zależy od odpowiedzialności wszystkich kierowców.
Źródło: Aktualności Policja Wielkopolska
