Wtorkowe popołudnie na rondzie 302. Dywizjonu Poznańskich Lotników przyniosło niebezpieczną sytuację, która wymagała natychmiastowej akcji ratunkowej. Do poważnego wypadku doszło około godziny 13:00, gdy ciężki motocykl przewrócił się na ruchliwej arterii, przygniatając kierowcę. Dzięki obecności i szybkiemu działaniu funkcjonariuszek Straży Miejskiej z Wildy, poszkodowany mężczyzna szybko otrzymał potrzebną pomoc.

Szybka interwencja na miejscu wypadku

54-letni kierowca motocykla, podczas pokonywania ronda, niespodziewanie stracił panowanie nad maszyną. Motocykl o masie blisko 400 kilogramów uderzył w krawężnik, co doprowadziło do jego podbicia i w konsekwencji upadku kierowcy. Mężczyzna został uwięziony pod motocyklem, nie mogąc samodzielnie się oswobodzić.

Funkcjonariuszki wykazały się profesjonalizmem

Świadkami zdarzenia były strażniczki miejskie, które natychmiast przystąpiły do działania. Ich zdecydowana i szybka reakcja sprawiła, że udało się uwolnić poszkodowanego spod ciężaru maszyny, zanim na miejsce dotarły kolejne służby. Takie zachowanie dowodzi praktycznego przygotowania mundurowych do reagowania w nagłych przypadkach na terenie miasta.

Dalsze czynności ratunkowe

Po wydobyciu mężczyzny z niebezpiecznej sytuacji, funkcjonariuszki zajęły się udzielaniem pierwszej pomocy. Monitorowały stan poszkodowanego i zabezpieczały miejsce zdarzenia, do czasu przyjazdu policji oraz zespołu ratownictwa medycznego. Przybyli na miejsce ratownicy przejęli opiekę nad motocyklistą, który wymagał dalszej diagnostyki i leczenia w szpitalu.

Doświadczenie strażniczek miejskich z Wildy oraz ich zdecydowane działania pokazują, jak istotna jest obecność wyszkolonych służb na poznańskich ulicach. Tego typu sytuacje przypominają mieszkańcom o znaczeniu współpracy służb mundurowych i szybkości podejmowania decyzji w krytycznych momentach.

Źródło: facebook.com/sm.poznan