Nietypowy incydent w jednym ze sklepów przy ul. Dąbrowskiego w Poznaniu wywołał w ostatnich dniach roku 2025 spore emocje wśród mieszkańców i stał się głośnym tematem lokalnych rozmów. Wszystko zaczęło się w spokojne, niedzielne popołudnie, gdy 48-letni obywatel Ukrainy postanowił ukraść dwa piwa o łącznej wartości 16 złotych. Choć sprawa z pozoru mogła wydawać się błaha, szybko przerodziła się w poważniejsze zdarzenie, w którym pojawiła się broń — na szczęście tylko na plastikowe kulki. Mężczyzna, próbując wymknąć się ze sklepu, oddał strzał w stronę sprzedawcy i natychmiast zbiegł z miejsca przestępstwa.

Policyjna akcja na ulicach Poznania

W odpowiedzi na incydent natychmiast podjęto działania poszukiwawcze. Sprawca wsiadł do swojego Opla Astry i ruszył w kierunku innych dzielnic miasta, co utrudniło jego szybkie zatrzymanie. W tym samym czasie przypadkowym obserwatorem wydarzeń został st. sierż. Konrad Łykowski — policjant będący poza służbą. Zwrócił on uwagę na niepokojący sposób jazdy kierowcy astry na ul. Niestachowskiej. Auto poruszało się slalomem, co od razu wzbudziło podejrzenia funkcjonariusza o możliwe prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Widząc realne zagrożenie, Łykowski zdecydował się powiadomić swoich kolegów z jednostki i podjął działania, które okazały się kluczowe dla dalszego przebiegu interwencji.

Moment ujęcia: szybka reakcja i współpraca służb

Niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia, policyjne patrole skierowane zostały w rejon zdarzenia. Gdy radiowozy dotarły do ul. Matejki, funkcjonariusze próbowali zatrzymać podejrzany samochód, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca jednak nie zastosował się do poleceń i zaczął uciekać w stronę ul. Głogowskiej. Ostatecznie opuścił pojazd i podjął próbę ucieczki pieszo, lecz dzięki zdecydowanej postawie st. sierż. Łykowskiego został skutecznie obezwładniony. Policjant przekazał zatrzymanego patrolowi, który natychmiast podjął dalsze czynności.

Kolejne naruszenia prawa i konsekwencje

Podczas przeszukania zatrzymanego ujawniono plastikowy pistolet, którym mężczyzna groził sprzedawcy podczas kradzieży. Szybko okazało się również, że na tym nie kończą się jego przewinienia. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało u mężczyzny ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo, sprawca nie powinien w ogóle prowadzić pojazdu — miał on bowiem sądowy zakaz kierowania samochodami. Za swoje czyny odpowie teraz przed sądem: usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej, jazdy po alkoholu, złamania sądowego zakazu oraz ucieczki przed policją. Mężczyzna przyznał się do winy, a zgodnie z przepisami grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

Bezpieczeństwo dzięki zaangażowaniu mieszkańców i policji

Opisywana interwencja pokazuje, jak istotna jest błyskawiczna reakcja i wzorowa współpraca funkcjonariuszy, bez względu na to, czy są w danej chwili na służbie. Szybkie rozpoznanie sytuacji i właściwe działanie st. sierż. Konrada Łykowskiego pozwoliły nie dopuścić do eskalacji zagrożenia, a cała interwencja zakończyła się bez ofiar i strat wśród osób postronnych. Sprawa jest również przypomnieniem o czujności, która w miejskiej codzienności może zadecydować o bezpieczeństwie lokalnej społeczności.

Na zakończenie warto dodać, że całe zajście jest nie tylko przykładem skutecznej policyjnej interwencji, ale również sygnałem, by reagować na podejrzane zachowania. Dzięki szybkiej koordynacji i zaangażowaniu odpowiednich osób udało się zapobiec poważniejszym konsekwencjom. Mieszkańcy Poznania mogą mieć pewność, że bezpieczeństwo w mieście pozostaje dla służb priorytetem, a osoby łamiące prawo nie pozostają bezkarne.

Źródło: Policja Wielkopolska