W czwartkowy wieczór mieszkańcy Pięczkowa byli świadkami groźnej sytuacji na ul. Miłosławskiej. Policyjna interwencja zakończyła się dramatyczną ucieczką kierowcy Audi A4, który nie reagował na polecenia funkcjonariuszy. Do zdarzenia doszło podczas rutynowego patrolu, którego celem było zapewnienie lokalnej społeczności bezpieczeństwa na drogach.
Ucieczka przez las i kolizja
Do incydentu doszło, gdy kierowca na widok patrolu postanowił gwałtownie oddalić się z miejsca kontroli. Zignorowanie sygnałów do zatrzymania doprowadziło do pościgu ulicami Pięczkowa, a następnie wyjazdu na obszar leśny. W trudnych warunkach terenowych mężczyzna utracił panowanie nad pojazdem, który uderzył w drzewo. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć samochód uległ poważnym uszkodzeniom.
Ustalenia służb po zatrzymaniu
Szybko wyszło na jaw, że zatrzymany to 30-latek zamieszkały w powiecie średzkim. Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało obecność alkoholu w wydychanym powietrzu na poziomie 0,12 mg/l. Dodatkowo funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna nie miał prawa wsiąść za kierownicę – według policyjnych rejestrów obowiązywały go dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.
Kierowcy grożą poważne konsekwencje
Zatrzymany odpowie teraz za szereg poważnych wykroczeń i przestępstw. Wśród zarzutów znalazły się ucieczka przed kontrolą, prowadzenie pojazdu mimo sądowych zakazów, kierowanie pod wpływem alkoholu oraz spowodowanie kolizji. Za popełnione czyny grozi mu nawet do pięciu lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia aut.
Apel policji do mieszkańców
Policja przypomina, że łamanie przepisów ruchu drogowego stanowi realne zagrożenie nie tylko dla sprawców, ale i dla innych uczestników ruchu. Mundurowi zapowiadają, że kontrole będą w dalszym ciągu prowadzone, a każde lekkomyślne zachowanie na drodze spotka się ze stanowczą reakcją. To kolejny sygnał, jak ważna jest rozwaga oraz przestrzeganie prawa za kierownicą.
Źródło: Policja Wielkopolska
