Pod koniec września 2026 roku powiat gnieźnieński stał się miejscem wyjątkowo brutalnego przestępstwa. Do jednego z domów wtargnęła grupa przebrana za funkcjonariuszy służb mundurowych, wykorzystując fałszywe nakazy i policyjne oznaczenia. Ich celem była kradzież pieniędzy, a działania przeprowadzili z dużą determinacją i przygotowaniem. Sprawa ta wstrząsnęła lokalną społecznością oraz postawiła służby w stan najwyższej gotowości.

Przebieg napaści i działania sprawców

Napastnicy, podszywając się pod policjantów oraz funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, weszli do domu pod pretekstem oficjalnych czynności. Zaopatrzeni w broń, emblematy oraz rzekome nakazy, szybko zyskali zaufanie właściciela posesji. Po sforsowaniu wejścia, skrępowali mężczyznę kajdankami, a następnie spętali mu nogi. Groźby użycia siły i tortur zmusiły ofiarę do wydania ukrytych oszczędności. Po otrzymaniu pieniędzy sprawcy uciekli, pozostawiając poszkodowanego związanego. Dopiero gdy udało mu się oswobodzić, zaalarmował prawdziwe służby.

Szybka reakcja policji i pierwsze ustalenia

Momentalne powiadomienie funkcjonariuszy umożliwiło natychmiastowe rozpoczęcie śledztwa. Do pracy przystąpiły zaawansowane zespoły kryminalne z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu oraz policjanci z Gniezna, wspierani przez Prokuraturę Rejonową w Słupcy. Kluczowe okazały się analizy śladów pozostawionych na miejscu zdarzenia oraz przegląd nagrań z monitoringu okolicznych posesji. Dzięki temu już w połowie października udało się zidentyfikować i zatrzymać pięciu podejrzanych, z których jedna osoba po przesłuchaniu została zwolniona.

Dowody przestępstwa i zabezpieczony sprzęt

Podczas przeszukiwania domów zatrzymanych funkcjonariusze natrafili na szeroki asortyment przedmiotów pozwalających na prowadzenie działalności przestępczej. Odkryto policyjne mundury, kamizelki kuloodporne, fałszywe plakietki CBŚP, a także repliki broni i kominiarki. W zabezpieczonych materiałach znalazły się narzędzia do forsowania zamków, takie jak młot wyburzeniowy czy nożyce do drutu. Ponadto zabezpieczono urządzenie do zagłuszania sygnałów, dron służący prawdopodobnie do obserwacji, telefony komórkowe, karty SIM oraz różnego rodzaju nośniki danych.

Niebezpieczne znaleziska: broń, amunicja i narkotyki

Szczególne zaniepokojenie wzbudziła ilość zmagazynowanej broni i materiałów niebezpiecznych. Policjanci przechwycili jedenaście metalowych skrzyń wypełnionych amunicją różnych kalibrów, a także wiele sztuk broni palnej. Znaleziono również materiały wybuchowe: zapalniki, lonty i proch strzelniczy. Oprócz arsenału śledczy natrafili na ponad 300 gramów amfetaminy oraz znaczną sumę gotówki — ponad 190 tysięcy złotych. Wszystkie ujawnione przedmioty i substancje zostały przekazane do dalszych analiz laboratoryjnych oraz ekspertyz kryminalistycznych.

Postępowanie karne i konsekwencje dla podejrzanych

Na podstawie zgromadzonych dowodów czterem osobom postawiono zarzuty dokonania rozboju. Dodatkowo jeden z zatrzymanych, 59-latek, odpowie również za posiadanie znacznej ilości substancji psychotropowych, co wiąże się z groźbą nawet 10 lat pozbawienia wolności. Najmłodszy z grupy, 18-latek zamieszkały w gminie Września, został objęty dozorem policyjnym. Pozostałych trzech podejrzanych sąd w Słupcy aresztował tymczasowo na trzy miesiące. Czynności śledcze prowadzone przez policję i prokuraturę mogą skutkować karą od 2 do 15 lat więzienia, a niewykluczone są kolejne zarzuty, jeśli potwierdzą się inne wątki dochodzenia.

Sprawa wciąż pozostaje otwarta. Śledczy analizują kolejne tropy i nie wykluczają, że rozpracowana grupa może mieć związek z innymi podobnymi przestępstwami na terenie regionu. Zdarzenie przypomniało mieszkańcom powiatu, jak ważna jest czujność wobec osób podających się za przedstawicieli służb mundurowych, a także jak skutecznie potrafią działać organy ścigania w sytuacjach zagrożenia.

Źródło: Policja Wielkopolska – Portal polskiej Policji